| Dieta niskowęglowodanowa część trzecia |
W cześci pierwszej i drugiej cyklu poświęconego dietom niskowęglowodanowym pokazałem, iż ten typ odżywiania jest człowiekowi najbliższy, wskazałem ponadto na ważne aspekty, których nie należy pomijać przy układaniu poprawnej diety bez względu na jej rodzaj.
Trzecia część poświęcona będzie temu, co chyba każdego najbardziej interesuje, czyli praktycznemu zastosowaniu różnych typów diet niskowęglowodanowych. Jak zauważymy, zdarza się, iż różnią się one od siebie jedynie w szczegółach. 1. Bodaj najbardziej popularnym obecnie sposobem żywienia jest, zwana od nazwiska twórcy, dieta Atkinsa. Zakłada ona bardzo drastyczne ograniczenie ilości węglowodanów w diecie. W okresie przejściowym wymagane jest, aby spożycie węglowodanów nie było większe, niż 20-30g dziennie. Okres przejściowy powinien trwać tak długo, aż zostanie osiągnięta waga (poziom tkanki tłuszczowej), z której osoba praktykująca ten typ diety będzie zadowolona. Po tym okresie możliwe jest stopniowe wprowadzanie węglowodanów, aż do poziomu zapewniającego możliwość utrzymania tego żywienia przez dłuższy czas, docelowo - dożywotnio, zarówno bez zwiększenia wagi, jak i poziomu tkanki tłuszczowej. Wiele osób korzysta z tej diety, dlatego, iż pozwala na szybką utratę wagi (!) oraz skutecznie blokuje uczucie głodu. Niestety dieta ta nie jest idealna dla osób, które ćwiczą siłowo, gdyż znacznie łatwiej jest zachować mięśnie (ich doniosłe znaczenie podkreślałem w poprzednim artykule), gdy okresowo są wprowadzane węglowodany do diety. Jak łatwo zauważyć, ilość dozwolonych węglowodanów sięga poziomu nie przekraczającego granicy 100g dziennie, uznawanej przez większość znawców tematu za próg diet ketogenicznych. Dlatego dietę Atkinsa nazywa się typową standardową dietą ketogeniczną. 2.Innym przykładem standardowej diety ketogenicznej jest dieta propagowana przez małżeństwo lekarzy ze Stanów Zjednoczonych - Michaela R. i Mary Dan Hades, mianowicie Protein Power (Potęga Białek) W diecie tej główny nacisk położony jest na ilość białek jaką należy spożywać. Dostępne są 3 warianty różniące się stopniem ograniczania niektórych pokarmów, oferując w zamian zysk na zdrowiu, wzrastający proporcjonalnie wraz z ilością narzucanych sobie ograniczeń. - Pierwszy wariant - zwany 'planem przyjemnym' - koncentruje się na tych zmianach w diecie, które są stosunkowo najłatwiejsze do osiągnięcia, przynosząc jednocześnie największe korzyści. - 'Plan zrównoważony' jest jakby drogą pośrednią miedzy optymalnymi zyskami zdrowotnymi, a nie pozbawianiem się przyjemności wynikających z możliwości spożywania dużej ilości pokarmów. - Wersja najtrudniejsza zwana jest ścisłą. Jest to wariant wymagający silnej woli i samozaparcia, ale oferujący w zamian maksimum korzyści zdrowotnych. We wszystkich wariantach naczelną zasadą jest spożywanie odpowiedniej ilości białka. To makroskładnik będący fundamentem tej diety, jego ilość determinowana jest rodzajem płci oraz poziomem wagi i wzrostu. Innym znaczącym makroskładnikiem są oczywiście węglowodany, podkreślam, iż na szczególną uwagę zasługuje przy omawianiu interesującej nas kwestii ich ilość. Pierwszą fazą jest interwencja, mamy z nią do czynienia wtedy, gdy ograniczamy węglowodany do 40g dziennie. Okres ten trwa dopóty, dopóki nasze zdrowie nie ulegnie poprawie lub/i osiągniemy zaplanowany poziom tkanki tłuszczowej. Następnie bardzo powoli zwiększamy ilość węglowodanów, bacznie obserwując reakcje naszego organizmu. W momencie, gdy zaczynają powracać oznaki osłabienia zdrowia, pogarszają się wyniki badań krwi, a tkanka tłuszczowa zaczyna się odbudowywać znaczy to, iż przekroczyliśmy 'bezpieczną linię' i należy wrócić do ostatniego zdrowego poziomu węglowodanów. W związku z tym, iż każdy z nas inaczej reaguje na różne ilości węglowodanów nie można sugerować się wynikami uzyskanymi przez inne osoby, eksperyment musi zostać przeprowadzony na każdym z nas. Wiedząc już ile powinniśmy zjadać białek oraz węglowodanów, musimy zwrócić uwagę na to, z czego będziemy je czerpać, czyli na produkty spożywcze bardziej i mniej zdrowe. Na podstawie powyższych uwag pojawia się konieczność dokonania podziału na różne warianty, umożliwiające wybranie swojej żywieniowej drogi tak, aby w czasie regeneracji zdrowia negatywnych konsekwencji nie poniosła psychika. Czy możliwe jest zatem ułożenie planu optymalnego, którego naczelną zasadą byłoby: dla każdego coś miłego? Plan prosty zakłada, iż dzięki spożyciu odpowiedniej ilości białek, dozwolonej maksymalnie ilości węglowodanów, uzupełniając ponadto dietę o zdrowe tłuszcze, pijąc wystarczające ilości wody oraz dbając o to, aby wyeliminować z naszej diety braki mikroelementów uzyskamy około 80 procent zysków na zdrowiu. Plan zrównoważony zmierza ku większej ścisłości pod względem kolejnych ograniczeń co do uznawania pewnych pokarmów za dozwolone. Nacisk położony zostaje na produkty naturalne, które stanowią w tym przypadku priorytet. Wybieramy zawsze te artykuły spożywcze, które przeszły najkrótszą drogę, jeśli chodzi o proces technologiczny; pamiętamy o unikaniu dodatków chemicznych, słodzików, rezygnujemy z większości zbóż. Wyrzeczenia te skutkują dalszą, konsekwentną poprawą naszego zdrowia. Najtrudniejszą z proponowanych wersji jest ta, którą możemy nazwać planem ścisłym. Podkreślę, iż oferuje on maksimum korzyści zdrowotnych. Należy całkowicie wykluczyć produkty zbożowe, pod każdą postacią, spożywać tylko naturalnie hodowane owoce, warzywa, mięsa, wyeliminować warzywa strączkowe, produkty mleczne, produkty wysokoprzetworzone, zrezygnować z wszelkich słodkich przysmaków za wyjątkiem okazyjnie spożywanego miodu, odrzucić kawę, pić tylko herbaty ziołowe, usunąć z diety alkohol. |
|
|
Indeks Glikemiczny |
|